Jedna rzecz mniej każdego dnia — styczniowe wyzwanie prostoty

Święta minęły, kalendarz powoli się zapełnia, a my — przynajmniej w teorii — mamy ochotę zacząć od nowa. Tyle że zamiast kolejnych ambitnych postanowień proponuję Ci coś prostszego i paradoksalnie — skuteczniejszego. Coś, co nie obciąży Cię kolejną listą „muszę”, ale odda Ci więcej przestrzeni, czy to w sferze czysto fizycznej, czy mentalnej.  

Wyzwanie jedna rzecz mniej każdego dnia.

O co chodzi w styczniowym wyzwaniu prostoty?

 

Zasada jest banalna: każdego dnia stycznia pozbywasz się jednej rzeczy. Może to być przedmiot, plik, zobowiązanie, nawyk albo myśl, która niepotrzebnie zajmuje przestrzeń. 31 dni = 31 rzeczy mniej. Bez rewolucji, kontenerów pod domem, a co ważniejsze bez presji „idealnego minimalisty”.

 

To wyzwanie nie polega na wyrzucaniu życia do kosza. Chodzi o robienie miejsca.

Dlaczego akurat styczeń?

 

Bo styczeń sprzyja refleksji - nad tym co było, nad tym co chcemy, aby się wydarzyło. To dobry moment, by zapytać: czy to, co mnie otacza, naprawdę mnie wspiera? Czego już nie chcę doświadczać w swoim życiu? Z czego chcę zrezygnować?

 

Co może być tą „jedną rzeczą”?

 

Nie ograniczaj się do rzeczy materialnych. Weź pod uwagę także te mniej oczywiste kategorie. Poniżej podaję kilka, które świetnie się sprawdzą:

 

  • Przedmioty: sweter, który „może kiedyś”, kubek bez pary, gadżet z konferencji.
  • Cyfrowy bałagan: aplikacja, z której nie korzystasz, stare pliki, niepotrzebne newslettery.
  • Zobowiązania: spotkanie bez sensu, projekt „z grzeczności”, obowiązek, który nie jest już twój.
  • Nawyki: wieczorne scrollowanie, porównywanie się, odkładanie snu „na później”.
  • Myśli: przekonanie, że musisz wszystko ogarniać sam(a). Albo że „nie teraz”.

Jedna rzecz dziennie to wystarczająco mało, by nie bolało — i wystarczająco dużo, by robiło różnicę.

Co się dzieje po kilku dniach?

 

Najpierw pojawia się ulga. Potem lekkość. A gdzieś po drodze — zaskoczenie, jak wiele rzeczy trzymaliśmy z przyzwyczajenia, nie z potrzeby. Zaczynasz zauważać, że prostota to nie brak, tylko wybór.

 

I co ważne: to wyzwanie uczy uważności. Zanim coś zostawisz lub dodasz, pojawia się pytanie: czy to jest mi naprawdę potrzebne, czy chcę to mieć i się tym zajmować w swoim życiu?

 

 

Bo każdy przedmiot, który posiadamy, niesie ze sobą coś więcej niż tylko swoją funkcję. Tworzy ukrytą listę rzeczy do zrobienia. Przypomina: napraw mnie, uporządkuj, znajdź mi miejsce, użyj mnie w końcu. Im więcej takich „szeptów” wokół nas, tym większe obciążenie — nawet jeśli go nie zauważamy. Uwalniając się od nadmiaru, skracamy tę niewidzialną listę i odzyskujemy przestrzeń (więcej pisałam o tym TUTAJ).

 

Nie perfekcja, tylko proces

 

Jeśli któregoś dnia zapomnisz o wyzwaniu — nic się nie stało. Jeśli oddasz zamiast wyrzucić — jeszcze lepiej. Jeśli dojdziesz do wniosku, że najważniejszą „rzeczą do odpuszczenia” jest presja — trafiłaś w sedno.

 

Styczniowe wyzwanie prostoty nie kończy się 31 stycznia. Może iść z Tobą przez kolejne dni roku.

 

Bo czasem największą zmianą jest jedna rzecz mniej. Każdego dnia.

 

A jeśli nie wiesz, od czego zacząć, oto kilka konkretnych pomysłów na to, czego możesz się pozbyć w styczniowym wyzwaniu:

 

  1. Przeterminowane leki
  2. Niepotrzebne pojemniki plastikowe (lub te bez pokrywek)
  3. Zepsute/wyciągnięte ubranie, którego już nie da się naprawić (tzw. dziady)
  4. Przybory kuchenne, których masz po 2, 3, 4 sztuki
  5. Ubranie, które jest za duże lub za małe lub, w którym nie czujesz się dobrze
  6. Durnostojki, które tylko zbierają kurz
  7. Książki przeczytane i te nieprzeczytane, których już nie chcesz mieć w swojej biblioteczce
  8. Typowe śmieci, np. paragony, ulotki, foldery, które schowały się w szufladach
  9. Stare gazety i czasopisma
  10. Aplikacje, z których nie korzystasz
  11. Stare maile w skrzynce (też te wysłane)
  12. Rachunki sprzed kilku lat
  13. Ręczniki/ pościel / koce, które widziały lepsze dni (możesz je oddać do schroniska dla zwierząt)
  14. Przekonanie, że musisz wiedzieć, dokąd zmierzasz
  15. Tegoroczne postanowienie noworoczne, które tak naprawdę nie jest Twoje
  16. Kosmetyki, których nie lubisz i nie używasz
  17. Niepotrzebne słoiki
  18. Dziurawe skarpetki/ skarpetki nie do pary
  19. Zużyte baterie, żarówki
  20. Kable, które nawet nie wiesz, do czego służą
  21. Ładowarki do telefonów, których już nie posiadasz
  22. Takie same zdjęcia w telefonie
  23. Stare kalendarze, notatniki
  24. Długopisy, mazaki, które już nie piszą
  25. Chemia, która się nie sprawdziła, więc jej nie używasz
  26. Zabawki, książeczki, ubranka, z których wyrosły Twoje dzieci
  27. Zapisane w komputerze pliki, zdjęcia, inspiracje, o których istnieniu dawno zapomniałaś
  28. Talerze, kubki, garnki, których jest w nadmiarze lub które są już mocno zużyte
  29. Przedmiot z Twojego dzieciństwa, które nie ma dla Ciebie wartości sentymentalnej
  30. Zepsute małe AGD lub to, którego od lat nie używasz w ogóle
  31. Konto na IG, YouTube, blog, który Cię przytłacza lub przestał Cię inspirować

To co, zaczynamy? laughing